Skip to main content

W Fabryce Norblina Instytut Strat Wojennych przypomina historię przemysłowej potęgi Warszawy. 

 

Tysiące wyprodukowanych wagonów kolejowych, tramwaje kursujące po polskich miastach, samochody Chevrolet, Opel i Buick oraz ambitne plany rozwoju krajowej motoryzacji. Tak wyglądał dorobek zakładów Lilpop, Rau i Loewenstein – jednego z największych przedsiębiorstw przemysłowych przedwojennej Warszawy, którego rozwój brutalnie przerwała II wojna światowa. 

 

3 listopada 2026 roku w warszawskiej Fabryce Norblina odbyło się uroczyste otwarcie wystawy „Lilpop, Rau i Loewenstein – największa przemysłowa strata wojenna Warszawy”, przygotowanej przez Instytut Strat Wojennych im. Jana Karskiego. Partnerami wydarzenia są Urząd do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych oraz Muzeum Fabryki Norblina.

 

Podczas wernisażu historię przedsiębiorstwa, jego imponujące osiągnięcia i tragiczne wojenne losy przybliżyli dyrektor Instytutu Strat Wojennych im. Jana Karskiego dr Bartosz Gondek oraz pracownik Instytutu Przemysław Mazur. Towarzyszyła im prezentacja bogatego materiału ikonograficznego, obejmującego m.in. archiwalne fotografie zakładów, hal produkcyjnych, maszyn oraz pojazdów powstających w warszawskiej fabryce. Uczestnicy spotkania mogli poznać historię przedsiębiorstwa, które przez dziesięciolecia wyznaczało kierunki rozwoju polskiego przemysłu, a którego znaczenie pozostaje dziś mało znane wielu mieszkańcom stolicy.

 

Początki tej niezwykłej historii sięgają 1818 roku, kiedy Joseph Morris i Thomas Evans rozpoczęli działalność odlewniczą i mechaniczną przy ulicy Świętojerskiej w Warszawie. W kolejnych dziesięcioleciach, dzięki zaangażowaniu Stanisława Lilpopa, Wilhelma Raua i Seweryna Loewensteina, niewielkie przedsiębiorstwo przekształciło się w przemysłowego potentata. Zakłady produkowały maszyny, konstrukcje stalowe, wyposażenie przemysłowe oraz tabor kolejowy. Od reorganizacji spółki do wybuchu II wojny światowej powstało w nich około 45 tysięcy jednostek taboru kolejowego, w tym blisko tysiąc wagonów pasażerskich.

 

Na początku XX wieku przedsiębiorstwo rozpoczęło kolejny etap rozwoju. W 1904 roku przejęło kompleks przemysłowy na warszawskiej Woli, przy późniejszej ulicy Bema 65, gdzie powstały nowoczesne hale produkcyjne wyposażone w bocznicę kolejową. Po trudnych doświadczeniach I wojny światowej zakłady odbudowały swój potencjał, osiągając zdolność produkcyjną 2400 wagonów towarowych i 200 pasażerskich rocznie. Od 1925 roku rozwijały również produkcję tramwajów, dostarczanych m.in. do Warszawy i Łodzi.

 

Szczególnie interesujący rozdział historii zakładów stanowi rozwój motoryzacji. W 1936 roku przedsiębiorstwo zawarło umowę licencyjną z amerykańskim koncernem General Motors, rozpoczynając w Warszawie montaż samochodów marek Chevrolet, Opel i Buick. Z fabryki wyjeżdżały m.in. Chevrolety Master, Ople Kadett i Olympia oraz luksusowe Buicki. Produkcja szybko rosła, a zakłady stopniowo zwiększały udział podzespołów wytwarzanych w Polsce. W 1938 roku przedsiębiorstwo zatrudniało 3877 pracowników. Rozpoczęto także budowę nowej fabryki w Lublinie, która miała znacząco zwiększyć możliwości krajowego przemysłu motoryzacyjnego.

 

O dynamice rozwoju przedsiębiorstwa świadczą liczby przedstawione podczas wernisażu. W latach 1924–1938 wartość produkcji zakładów Lilpop, Rau i Loewenstein wzrosła o 349 procent, podczas gdy w całym polskim przemyśle maszynowym wzrost wyniósł około 90 procent. Rozbudowywano zaplecze techniczne, inwestowano w wyposażenie i rozwijano współpracę z polskimi dostawcami. Był to potencjał, który mógł przez kolejne dziesięciolecia przyczyniać się do rozwoju gospodarczego kraju.

 

Wybuch II wojny światowej przekreślił te plany. W 1940 roku zakłady zostały przejęte przez niemiecki koncern Hermann Göring Werke, a ich produkcję podporządkowano potrzebom okupanta. Po wybuchu Powstania Warszawskiego Niemcy przystąpili do systematycznej grabieży i demontażu wyposażenia fabrycznego. Maszyny i urządzenia wywieziono z Warszawy w około 1300 wagonach kolejowych. Trafiły m.in. do Amberg, Linzu i Rüsselsheim. Według danych przedstawionych podczas prezentacji straty przedsiębiorstwa oszacowano na 384,7 mln przedwojennych złotych, co w materiale wystawowym przeliczone zostało na współczesną równowartość około 5,19 mld zł.

 

Po zakończeniu wojny dawni pracownicy i zarząd podejmowali próby odbudowy zakładów oraz wznowienia produkcji. Plany reaktywacji przedsiębiorstwa przekreśliła jednak powojenna nacjonalizacja. Dobiegła końca niemal 130-letnia historia jednego z najważniejszych polskich przedsiębiorstw przemysłowych. Skalę utraconego dziedzictwa dobrze obrazuje również fakt, że według ustaleń zaprezentowanych przez Instytut do października 2026 roku zidentyfikowano zaledwie 14 zachowanych samochodów związanych z warszawską produkcją Lilpopa.

 

Historia zakładów Lilpop, Rau i Loewenstein pokazuje, że straty wojenne nie ograniczają się do wartości zniszczonych budynków, zrabowanych maszyn czy utraconego majątku. Oznaczają również przerwanie wieloletnich procesów rozwojowych, utratę kompetencji, doświadczenia i możliwości gospodarczych, których nie sposób w pełni odtworzyć. To właśnie ten wymiar strat, mniej widoczny, lecz niezwykle istotny dla dalszych losów Polski, stanowi główne przesłanie przygotowanej przez Instytut wystawy.

 

Nieprzypadkowo ekspozycja znalazła się w Fabryce Norblina – miejscu związanym z przemysłową historią Warszawy, które współcześnie przypomina o gospodarczym dziedzictwie miasta. Instytut Strat Wojennych im. Jana Karskiego składa serdeczne podziękowania Muzeum Fabryki Norblina za gościnność i umożliwienie prezentacji wystawy w tej wyjątkowej przestrzeni.

 

Zapraszamy wszystkich mieszkańców Warszawy, miłośników historii, techniki i zabytkowej motoryzacji, a także osoby zainteresowane odkrywaniem mniej znanych dziejów stolicy, do odwiedzenia Fabryki Norblina i obejrzenia wystawy „Lilpop, Rau i Loewenstein – największa przemysłowa strata wojenna Warszawy”. 

 

Ekspozycja będzie dostępna do 1 grudnia 2026 roku. 

 

Wstęp wolny.