10 września obchodzimy Narodowy Dzień Polskich Dzieci Wojny. Wedle zapisu ustawy dzień ten ustanawiającej inicjatywa ta zaistniała: „(…) w hołdzie Polskim Dzieciom Wojny, które pomimo traumy, jakiej doświadczyły za przyczyną hekatomby II wojny światowej, zbrodniczych działań okupantów niemieckich i sowieckich, potrafiły dźwigać ze zgliszcz naszą wspólną Ojczyznę oraz w dowód respektu i wdzięczności za ich wysiłek”.
Nieprzypadkowo, jako że totalny charakter rozpętanej przez Niemców (we współpracy ze Związkiem Sowieckim) II wojny światowej doprowadził do śmierci ok. 2 000 000 dzieci zamieszkujących okupowaną Polskę. Ponadto kolejne setki tysięcy doznało okaleczeń fizycznych oraz w sferze emocjonalnej.
Dodajmy, że ok. 1,5 000 000 z nich straciło swoich rodziców, a wiele zostało wywiezionych do Niemiec i poddanych germanizacji. Część spośród ich licznego grona prawdopodobnie żyje do dziś w nieświadomości swojego faktycznego pochodzenia.
Skalę tego zjawiska ujmują szacunkowe obliczenia, wedle których spośród 200 000 zrabowanych przez Niemców polskich dzieci udało się odzyskać jedynie 15-20 %. Męczeństwo najmłodszych ofiar II wojny światowej w sposób szczególny upamiętnia łódzkie Muzeum Dzieci Polskich – ofiar totalitaryzmu.
Dla spragnionych wiedzy:
A. Lewandowska-Kąkol, Dzieci Sybiru. Tragiczne losy polskich dzieci na Wschodzie, Warszawa 2024
M. Odrobińska, Dzieci wygnane. Tułacze losy małych Polaków w czasie II wojny światowej. Prawdziwe historie, Kraków 2020
A. Szelążek, Dzieci wojny. Historie prawdziwe: ocalić od zapomnienia, Gołuchów 2023
